To Morawiecki miał zlecić KGHM kupno maseczek, których certyfikaty okazały się nic nie warte

14 kwietnia do Polski dotarł największy samolot świata z maseczkami sprowadzonymi z Chin. Niestety maseczki znajdujące się na pokładzie An-225 okazały się być niewiele warte dla medyków.
Jak dowiadujemy się z „Wyborczej” ściągnięte przez KGHM maseczki tak naprawdę kupiła w Chinach spółka Quantron SA, której założycielem jest były oficer rozwiązanych przez PiS w 2006 roku. Wojskowych Służ Informacyjnych.
Maseczek miało być 1,35 mln. Kosztowały po 2 dolary za sztukę czyli około 8 zł za maseczkę. Dokładnie te same maseczki można kupić w dyskontach po 2 zł.
Polecenie zakupu szefom miedziowego giganta wydał premier Morawiecki 2 kwietnia.
„Polecam KGHM Polska Miedź SA (…) zakup produktów leczniczych i wyrobów medycznych oraz surowców, składników, materiałów i półproduktów służących do wytwarzania produktów leczniczych i wyrobów medycznych, które mogą być wykorzystane w związku z przeciwdziałaniem COVID-19”.- takie pismo trafiło na biurko prezesa firmy Marcina Chudzińskiego.
Morawiecki zastrzegł, że od polecenia nie przysługuje odwołanie. Mówił ,że koszty które ponisły KGHM w Chinach zostaną zrefundowane z budżetu państwa.
Szef KPRM Michał Dworczyk stwierdził, że informacja, że premier zlecił kupno maseczek bez certyfikatów są nieprawdziwe. Sfałszowanie certyfikatów ujawniono po badaniach zleconych przez rząd.
#Morawiecki #KGHM #kupno #maseczki #certyfikat




