Cezary PazuraVideo

😂ŻARTY OD WIDZÓW *SUCHARY 23*😂

🔥 DZISIAJ POLECAMY! 👉 WWW.STRONY.US Strony Internetowe, Pozycjonowanie SEO oraz Marketing Chicago, całe USA, cały Świat - Twoje miejsce nie ma znaczenia!. Masz pytania? Skontaktuj się z Arturem po darmową wycenę. 🔗 www.strony.us/kontakt


Kochani!
Wyjątkowo w tym odcinku żarty były naprawdę śmieszne.
Naprawdę baaaaaardzo śmieszne!
Naprawdę.
Naprawdę…

Wasz
Wujek

#suchary #humor #memes #film #actor #cezarypazura #funny #żarty

Show More

Related Articles

41 Comments

  1. Żeby przetrwać na wymagających studiach wdrożyłem do swojego życia bardzo prostą zasadę. Codziennie poświęcę jedną godzinę na powtórkę tego co było na zajęciach, a w przypadku gdy z jakiegoś powodu odejdę od tej reguły, to następnego dnia uczę się o godzinę dłużej. Tak więc jutro będę uczył się 2 tygodnie.

  2. Żona się uparła, żeby ją Heniu zabrał na dancing. Długo jej tłumaczył, że to bez sensu, że go to nie bawi, ale wreszcie ustąpił. Poszli. Wchodzą do lokalu…
    – Dzień dobry, panie Heniu! – wita ich w progu portier. Żona zdziwiona. W sali podbiega natychmiast kelner.
    – Dla pana ten stolik co zwykle? Żona jeszcze bardziej zdziwiona. Mąż tłumaczy, że pewnie go z kimś mylą. Podchodzi kelner.
    – Dla pana to co zwykle? A dla pani? Żona zaczyna się wściekać. Zaczyna się występ. Striptizerka ma właśnie zdjąć ostatni element odzieży i pyta kto z sali pomoże jej w tym.
    – He-niu! He-niu! – skanduje sala. Tego już żonie było za wiele. Zerwała się i wybiegła z restauracji. On za nią. Wsiedli do taksówki i jadą do domu. Ona całą drogę robi mu wyrzuty. W końcu kierowca taksówki odwraca głowę i mówi:
    – Co, panie Heniu, takiej brzydkiej i pyskatej dz*wki tośmy jeszcze nie wieźli.

  3. Siedzący w pociągu mężczyzna czyta gazetę. Po chwili z niedowierzaniem kręci głową i mówi:
    – A co będzie w lipcu.
    Po kilku minutach powtarza wkurzony:
    – Ku***, a co będzie w lipcu.
    Nie minęło wiele czasu, a mężczyzna jeszcze raz wypowiedział tę samą kwestię, po czym odłożył gazetę na siedzeniu obok i wyszedł poirytowany do WC. Chwilę nieobecności mężczyzny wykorzystał siedzący na przeciwko drugi pasażer chwytając gazetę w poszukiwaniu informacji, które mogły tak wpłynąć na tego pierwszego. Przeglada, przegląda, ale nie znalazł nic ciekawego. Po powrocie współpasażera z toalety nie wytrzymuje i pyta:
    – Przepraszam, ale pod Pana nieobecność pozwoliłem sobie zajrzeć do tej gazety i tam nie ma nic ciekawego. Pan tak cały czas o tym lipcu mówi.
    Pierwszy mężczyzna odpowiada wrzeszcząc:
    – Ku***, Panie!!! Jest luty, zima, a panu tak z nóg je***, że aż strach pomyśleć co będzie w lipcu!

  4. Podchodzi zapłakana babcia do policjanta i lamentuje:
    -Bandyta! Zabrał mi wszystkie pieniądze… Wszystko co miałam… Ukradł mi wszystko…
    -A gdzie babciu te pieniądze trzymaliscie?
    -A tu, pod fałdą spódnicy.
    -I nie czuliscie, jak wam je bral?
    -Czulam, czułam, ale myślałam, że on w uczciwych zamiarach…

  5. Pięciolatek po lekturze o sułtanie
    – Mamo ja też chcę pięć żon
    Jedna będzie gotować , druga śpiewać ,trzecia kąpać mnie…
    – A jedna pomoże ci zasnąć ?
    -Nie mamo , zawsze będę z Tobą spać .
    Oczy mamy wypełniły się łzami
    – Niech Bóg ci błogosławi !
    Ale kto będzie spał z twoimi pięcioma żonami ?
    – Niech śpią z tatą !
    Ojca oczy wypełnimy się łzami
    – Niech Bóg ci błogosławi synku !

  6. Informacja w pewnej firmie: Uwaga! Dział Kadr przypomina pracownikom o obowiązkowych badaniach krwi i kału! Celem badań jest ustalenie czy pracownik ma pracę we krwi, czy w d*pie.

  7. Żona do męża w sypialni.
    Kochanie nie mam majtek.
    Dobrze jutro kupimy ci nowe.

    Wychodzi żona zapłakana z łazienki i mówi
    Dwie kreski
    Mąż na to
    U mnie też słaby zasięg.

  8. Spotyka się po latach dwóch kolegów.
    -Ozeniles się?-pyta jeden.
    -Tak, pięć lat temu.
    -To pewnie zazdrosny jesteś?
    -Jak cholera! Zazdroszczę tym, co żon nie mają.

  9. Żart mojego wykładowcy matematyki:
    Rozmawia student z wykładowcą matematyki. Zaczyna wykładowca:
    – W matematyce mamy coś takiego jak podwójne zaprzeczenie. Zdanie prawdziwe podwójnie zaprzeczone znowu staje się prawdziwe. W języku polskim występują sytuacje, gdzie w zdaniu używamy zaprzeczonych słów dwa razy, więc przy interpretowaniu zdań w matematyce Polacy powinni szczególnie uważać. Nie mamy w matematyce natomiast czegoś takiego jak podwójne potwierdzenie.
    – Dobra, dobra.

  10. Mąż i żona w przedziale kolejowym:
    Siedzisz wygodnie, lotnisku? pyta mąż.
    -Tak, mój drogi.
    -Czu poduszeczka miękka, myszko?
    -Tak, mój brylanciku.
    -Czu nie bardzo trzęsie, serduszko moje?
    -Nie, mój słodki misiu.
    -A czy przypadkiem nie wieje na ciebie aniołku?
    -Alez nie, bynajmniej.
    -No to w takim razie, moja kochana, zamieńmy się miejscami.

  11. WTC. 96 piętro. 11 września 2001 roku, godzina 8:43 rano.
    Gość mocno już wkurzony czeka na windę. Jest spóźniony i nerwowo chodzi. Podchodzi drugi:
    – na windę Pan czeka?
    – nie ku**a, na samolot.

  12. To i ja mam coś dla wuja.

    W pewnym ogrodzie zoologicznym żyła młoda małpa bardzo rzadkiego i cennego gatunku. Któregoś dnia podczas rutynowego badania weterynarz stwierdził, że małpa jest w stanie silnej depresji, która nieleczona doprowadzi ją do niechybnej śmierci. Powodem depresji jest brak partnera. Niestety, ani w krajowych, ani zagranicznych ogrodach zoologicznych nie było samca tego gatunku. W końcu dyrektor zoo przypomniał sobie o panu Mieciu, który karmił małpę i czyścił jej klatkę.

    – Może on, w końcu z małpą zżyty… – pomyślał i postanowił zaproponować panu Mieciowi trzysta złotych za stosunek z małpą. Wezwał go na dywanik i tłumaczy, że małpa musi mieć seks, inaczej zdechnie.

    – Czy zgadza się pan to zrobić za trzysta złotych?

    Pan Miecio na to, że i owszem, ale ma trzy warunki.

    – Po pierwsze, może przy tym być tylko jeden świadek, bo wstydliwy jestem. Po drugie, będę ją brał od tyłu.

    – OK, panie Mieciu, one lubią tylko od tyłu, sprawę świadka też załatwimy. A jaki jest trzeci warunek? – pyta lekko zaniepokojony dyrektor.

    – Chodzi o pieniądze… Te trzy stówy dam wam dopiero po wypłacie…

  13. Do miasta ma przyjechać cyrk. Na zapowiedzi jest napisane że wystąpią najwięksi cyrkowcy a na sam koniec, obiecana jest niespodzianka! Wsszyscy są mega zaciekawieni co jest tą niespodzianką, dlatego w dzień występu zeszło się całe miasto. Sala jest dosłownie przepełniona, i wszyscy oglądają najlepsze pokazy – występują klauni, lwy, tygrysy, magicy… a po całym spektaklu na środek areny wychodzi dyrektor cyrku i mówi:
    -proszę Państwa, teraz nastąpi gwóźdź programu ale żeby sztuczka mogła się udać, na sali musi nastąpić całkowita cisza, dlatego proszę żeby każdy się wykaszlał, wysmarkał i wykichał, żeby było absolutnie cicho.
    Każdy posłusznie to zrobił i kiedy nastąpiła już zupełna cisza gasną światła, zostaje tylko mała stróżka światła która oświetla pojedyncze krzeslo na środku areny. Po chwili na tym krześle siada jakiś facet, ściąga spodnie i zaczyna walić konia. Robi to z ogromnym zapałem, jest już cały czerwony i nagle na sali niespodziewanie ktoś kichnął. Facet odwraca się taki speszony i pyta:
    -przepraszam, czy ktoś tu jest?

  14. Kumple w knajpie umawiaja sie w weekend na ryby. Jede z nich zmieszany mowi ze go zona nie pusci. Kumple caly wieczor sie z niego nabijaja.
    W weekend przyjezdzaja nad jezioro a tam juz siedzi ten kumpel i ma nalowione pelne wiadro.
    Zdziwieni pytaja co jest grane.
    On: "Pojechalem do domu, siadlem z piwkiem przed telewizorem a tu zona wchodzi w strapsach i mowi "niespodzianka, zanies mnie do sypialni, przywiaz do lozka i zrob co chcesz""
    "No i przyjechalem"

  15. Wchodzi dziecko do kuchni, i woła
    – Mamo, co na śniadanie?
    – Słuchaj, to że sypiam z Twoim ojcem nie znaczy że możesz mówić do mnie "mamo"
    – No to jak mam mówić?
    – No normalnie, "Andrzej"

  16. Jadą ludzie w przedziale w pociągu. Między nimi młody gościu z pękatym plecakiem. Co jakiś czas zagląda do plecaka i podaje jakieś ciastko, kawałek kanapki…Ludzie w końcu nie wytrzymują i pytają…co tam wieziesz w tym plecaku? On im na to…ROZDYMKA. Po dotarciu do stacji końcowej…zaintrygowani pasażerowie postanawiają zapytać ponownie i odpowiedź jest ta sama. W końcu ciekawość doprowadziła do tego, że zaczęli gościa śledzić. On się jednak zorientował i zaczą iść coraz szybciej…oni też przyspieszyli. Chłopak z pękatym plecakiem zaczą w końcu uciekać, oni za nim…Kiedy go w końcu dopadli , on trzymał kurczowo plecak i za cholerę nie chciał oddać. Zdeterminowani ludzie z przedziału w końcu wyrwali mu plecak, zaczęli rozsupływać rzemyki i zamki , w końcu otwierają a tam …Rozdymek.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

HEX COIN - The Future of Investing is Here HEX PulseChain PulseX - The Future of Investing is Here
Back to top button