Korwin Niemal SIĘ UTOPIŁ, Uratowali Go Ratownicy | 90 SEKUND
Szybkie informacje, najszybciej w internecie. Wiadomości na najwyższym poziomie. Bez zanudzania, bez zbędnego komentarza. Krótko i treściwie w 90 sekund!
Nie masz czasu czytać newsów? Chcesz być zawsze na bieżąco? Koniecznie zobacz nasze partnerskie WIDEO NEWSY! „Bądź Na Bieżąco EXTRA” Krótko w punkt i na temat
🔥 DZISIAJ POLECAMY! 👉 WWW.STRONY.US Strony Internetowe, Pozycjonowanie SEO oraz Marketing Chicago, całe USA, cały Świat - Twoje miejsce nie ma znaczenia!. Masz pytania? Skontaktuj się z Arturem po darmową wycenę.
🔗 www.strony.us/kontakt
źródła: wprost, dorzeczy, najwyższy czas, wp, fakt
„W tym kraju nie można nawet utopić się spokojnie” – żartobliwe skomentował lider partii
Wolność, Janusz Korwin-Mikke, interwencję ratowników w Łazach.
Jak podaje se.pl ratownicy na plaży w Łazach rzucili się na pomoc mężczyźnie, który tonął w morzu.
Okazało się, że był to Janusz Korwin-Mikke.
Sam polityk przekonuje, że pływa doskonale, a cała sprawa była zwykłym nieporozumieniem.
Ratownik Adam Szczepankowski relacjonuje, że pomógł osłabionemu mężczyźnie wyjść z morza.
Okazało się, że tym, który rzekomo potrzebował pomocy był Janusz Korwin-Mikke. Problem w tym
że polityk tę sytuację widzi zupełnie inaczej.
Kompletnie inne zdanie w tej sprawie ma sam „uratowany”. Janusz Korwin-Mikke przekonuje, że
panował nad sytuacją i jest świetnym pływakiem.
– To było jakieś wielkie nieporozumienie. Mam żółty czepek, doskonale pływam – opowiada
w rozmowie z dziennikiem. Z jego wersji wydarzeń wynika, że wcześniej powiedział ratownikom,
że chce popływać.
„Jak wracałem po jakimś czasie spokojnie, to na brzegu stało dwóch ratowników i mówią mi, że muszą
mnie ratować, bo dostali sygnał, że ktoś się topi.”
„No w tym kraju nie można nawet utopić się spokojnie” – mówi w rozmowie z dziennikiem.
Ratownik wyjaśnia, że Bałtyk tego dnia nie był spokojny i łatwo było o utratę gruntu pod nogami przy
wstecznych prądach.
Janusz Korwin-Mikke spędza wakacje nad polskim morzem. Podczas wypoczynku polityk zdecydował
się popływać w Bałtyku.
Wkrótce wybory, toteż warto na siebie i swoją partię zwrócić uwagę. Choćby i podtopieniem samego
siebie w Bałtyku, niestety ratownicy nieco pokrzyżowali plany Korwinowi. A może rzeczywiście był to
zwykły błąd? Dajcie znać w komentarzach, a ja zapraszam Was już jutro na kolejną dawkę dodatkowych
informacji na tym kanale. Nie zapomnijcie więc zasubskrybować i do usłyszenia już jutro.




1
szaryfie żyjesz ?
No ograniczanie praw obywatela!
Firma w Chinach Apla. Ludzie popełniali tam samobójstwa skacząc z okien, jeb*ni zamontowali im kraty w oknach. Prawdziwe, śmieszne, a zarazem smutne.
Biedny miki no zrzuta po piontaku dla niego niech odejdzie w spokoju 😂
Byłem przy tym xD
Jprdl…
Zmień wode.
Korwin nigdy się nie topi
Dlaczego w tytule przyjeliscie wersję ratowników a na koniec materiału przyznajecie że nie wiecie jak to naprawdę było? Zachowujecie się ostatnio jak każdy inny onet czy interia. Początek był dobry ale staliście się jak cała gówniana reszta szukająca sensacji.
NIezatapialny Korwin zawsze wypływa, a w razie czego, zawsze znajdzie ratowników
Sam posiadam "specjalną kartę pływacką". Pewnego dnia dziewczyna 18-19 lat (ja mam 19 lat) zaczęła się topić. Wyholowałem ją do brzegu i co? Jej chłopak "kulturysta" chciał mi sprzedać bułę na twarz, ale tak się zamachnął że gdy go wyminąłem to się wypierdolił xD
Mógł się utopić…
Korwin super gość stara szkoła prawdziwy wolnosciowiec próbują zrobić z niego idiote bo mówi jak jest i jakby doszedł do władzy to by pozamykal tych czerwonych bydlakow
zdarza sie tym bardziej jak ktos , musi a słabo umie-
Łowił wyborców w bałtyku.